Friday, January 30, 2015

1.0 przewaga chmur







straciłam już wszelką nadzieję, 
z zazdrością spoglądałam na doniesienia z północnej Europy.
do tego wczorajszy dzień był najbardziej słonecznym jaki pamiętam.
aż w końcu dziś o 14 wyjrzałam za okno
i zobaczyłam, ogromne, spadające powoli płatki śniegu.
w końcu jest i tutaj. biało. puszyście. pięknie.

póki jednak moja 'zimowa' klisza zostanie wywołana,
powspominajmy słoneczne budapeszteńskie dni.


ps.
mój blog ma swoich pierwszych 100 obserwatorów (i kilku innych na dodatkowych stronach).
to bardzo miłe i cieszę się ogromnie, że chcecie tu jeszcze czasem zaglądać!

***

i've already lost all of my hope to see the real winter in here.
even yesterday was so unbelievably sunny. 
and then today it started snowing. 
large white snowflakes everywhere. 

of course i took dozens of pictures of the lovely white city
but before they will all get delevoped
let's see some of the old sunny autumn days. 


ps.
my blog has reached 100 followers here on blogger,
that's makes me really happy, thank you all for looking in here from time to time!  



Wednesday, January 7, 2015

-2.0 bezchmurnie































kawiarnia tuż przy mojej nowej uczelni.
i park. podobno najstarszy w mieście.
słoneczne jesienne dni przy węgierskiej lemoniadzie.

a cafe, just by my 'new' university. 
and a park. the oldest one here. 

our sunny autumn days.

Saturday, January 3, 2015

4.0 częściowe zachmurzenie
































może jest trochę szary.  ale to naprawdę dobre miasto.

maybe it's a bit grey.  but it's really a good city.



Friday, December 12, 2014

3.0 bezchmurnie



























25 lat. to takie dziwne.
ale Budapeszt okazał się idealnym urodzinowym miastem.
jest pięknie.

25. that feels strange.
but i'm so glad i spent this birthday in Budapest
that's just a perfect place for me right now. 

Thursday, December 4, 2014

4.0 pochmurno



















































to już naprawdę koniec wyprawy.
w wilnie spędziłam jedynie dwie godziny, czekając na kolejny autobus.
nadmiar bagażu sprawił, że wszelkie spacery nie były już przyjemne,
postanowiłam więc przejść się jedynie w stronę kościoła, który zobaczyłam w okolicy,
i jak się okazało, było to całkiem dobre miejsce, do przeczekania tych paru chwil,
otaczało go bowiem całkiem ciekawe zestawienie nowoczesnych osiedli,
i starych drewnianych domów.

last stop on my trip.
vilnius, only for two short hours. 
my luggage was to heavy, and i was to tired 
to walk around and explore, so i just sat by a church
that i found nearby, and admired all those old wooden houses. 

Sunday, November 30, 2014

9.0 przewaga chmur







































Ryga. ostatni prawdziwy przystanek mojej podróży.
fascynujące miasto o wielu obliczach,
jednak ponieważ nie spędziłam w niej nawet pełnego dnia,
jest zdecydowanie na liście miejsc do których muszę powrócić.



Riga. 
the last stop on my trip. 
fascinating city, that I definitely want to visit again.