Sunday, August 24, 2014

16.0 pochmurno




Wróciliśmy z wakacji. tym razem dookoła bałtyku,
z długim sentymentalnym przystankiem w sztokholmie.
o wszystkim już niedługo, też o ostatnich dniach w poznaniu
i o tym, czego będzie mi brakować.


Tymczasem,
pamiętam dobrze jak kilka lat temu,
w bardzo gorący, duszny dzień pomyślałam
'jest pięknie, ale nie wiem, jak można tu przyjechać na dłużej,
ci którzy przyjeżdżają tu na studia musieli oszaleć'.
miasto aż tak przytłaczało i dusiło,
chociaż naprawdę fascynujące.

Los jest jednak przewrotny
i tak oto już w następną sobotę
spełni się to, czego sobie nie wyobrażałam.
Przeprowadzamy się do Budapesztu.



We're back from our short summer holidays, 
this time we travelled all the way around baltic sea, 
with a bit longer stop in stockholm, that i've missed so much. 

I'll soon post a lot of photos from those days,
also some more photos from our last days in poznań.




I remember so clearly, 
this one extremely hot summer day, a few years ago,
when i thought 'this city is so beautiful, but i can't understand
how one can move here for a longer time'. 
it all seemed just too overwhelming there. 

but well, you never know, 
and so next saturday, we're moving to Budapest.

(and we're super excited :))

Thursday, July 31, 2014

21.0 częściowe zachmurzenie





































jestem zupełnie, okropnie, za bardzo sentymentalna.

drugie zdjęcie zrobiliśmy niedługo po tym, jak dostaliśmy klucze.
jutro przekazujemy je dalej, a ja zupełnie nie wiem, gdzie podziały się te dwa lata.
kto czasem do nas zajrzał, wie, że uwielbialiśmy nasze mieszkanie.
mimo, że ciągle coś się psuło, mimo, że przez ponad pół roku ktoś ciągle coś remontował.
mimo, że książki nie mieściły się na regałach, mimo że na poddaszu bywało okropnie gorąco.

bywały dni, kiedy okropnie narzekałam na poznań,
ale teraz, nie mogę uwierzyć, że w końcu trzeba się wyprowadzić
możliwe, że już na zawsze

gdzie ja znajdę drugie takie jeżyce,
drugi taki rynek, takie miłe kawiarnie,
pyszne lody, i stare piękne kamienice
i super sąsiadów, którzy tak dobrze
zajmowali się naszym groźnym kotem


we're moving out of our apartment tomorrow.
we're moving out of poznań. 

those two years have passed just too quickly, 
we have so much great memories, 
and i just love this city, and our neighbourhood so much, 
that the fact that i don't know if i'll ever come back here again 
makes me so awfully sad

Thursday, July 17, 2014

22.0 częściowe zachmurzenie


















gdynia. 
open'er festival 

(wiadomo)

Thursday, June 26, 2014

21.0 częściowe zachmurzenie














przypadkowe migawki z naszego długiego, koncertowo-urodzinowego weekendu w berlinie. 
tak jak już mówiłam pewnie nie raz, jest to miasto nieskończone. 
ciągle zaglądamy do tych samych miejsc, i odnajdujemy tysiące nowych


some random photos from our long weekend in berlin
as i must have said before, it is truly an endless city, 
we keep going to the same places as always, 
but somehow keep discovering thousands new ones

Monday, June 9, 2014

23.0 bezchmurnie






























wracam. postanowione.
zupełnie nie wiem jak to się stało,
że wytrzymałam te dwa lata bez sztokholmu.

miał być powrót na dużo dłużej,
ale pomimo wielu dobrych chęci będzie zupełnie inaczej.

tak więc od września mam nadzieję, zagoszczą tu obrazki z zupełnie innego miasta,
ale w czasie wakacji obiecuję dziesiątki sztokholmskich klisz!



i'm coming back. 
only for a short  while, only for a few summer days, 
but i promise you tons of film rolls. 

and if it all goes well, i'll soon be posting 
much more from another beautiful european city. 

Sunday, June 8, 2014

26.0 częściowe zachmurzenie








paula raz jeszcze. 
prosto, zwyczajnie, popołudniowo 
prawie że w mojej nieuporządkowanej kuchni. 
z więdnącymi kwiatami z jeżyckiego, 
z konikiem ze szwedzkiego targu. 

piękna paula, 
utalentowana paula, 
o której niedługo mam nadzieję 
wszyscy usłyszymy.